JORDAN SOPHIE
"Ognista"
A w tej bajce były smoki...
O przepraszam, mój błąd. Nie smoki, lecz dragony - ludzie umiejący się przemieniać, wywodzący się z prostej linii od smoków. Niespotykane, prawda? I taka też jest "Ognista".
Sophie Jordan otwiera przed nami drzwi i zaprasza nas do swojego świata, gdzie spotkanie z nieprzeciętnymi postaciami stoi na porządku dziennym. Wyobraźcie sobie hm.. Osadę, tak właśnie - osadę. Ale nie byle jaką osadę. Ta osada jest zamieszkała przez zwyczajnych z pozoru ludzi. Tylko z pozoru, bowiem nocą można dostrzec ich szybujących po ciemnym niebie w postaci dragonów, jak sami o sobie zwykli mówić.
Główna bohaterka - rudowłosa Jacinda, opowiada nam ich a co za tym idzie, także swoją historię. Z każdym kolejnym rozdziałem przekonujemy się, że tak samo jak w życiu, nawet w książce nie wszystko jest zawsze kolorowe a sprawy idą po naszej myśli. Buntowniczy charakter Jacindy sprawia, że dziewczyna łamie jedną z najważniejszych zasad panujących w osadzie - razem ze swoją przyjaciółką o brzasku porannego słońca pod postacią dragonów latają w pobliskim lesie. Jednak sprawa się komplikuje, kiedy niespodziewanie znajdują ich łowcy smoków.
Opanowując własne emocje Jacinda pomaga uciec przyjaciółce, jednak sama znajduje się w pułapce. Gdy jest już o włos od złapania przez łowcę, zdarza się niezwykła rzecz. Will - bo tak na imię polującemu - zafascynowany pięknem dragonki, nie wydaje jej w ręce reszty klanu. Jacinda jest bezpieczna. Jednak czy na długo? Za złamanie zasady Alfa podejmuje decyzję o podcięciu jej skrzydeł, co zdaje się być najgorszą z możliwych kar dla dragonów. Jak potoczą się dalej jej losy? Sami się przekonajcie, nie chcę wam spoilerować za bardzo. Bo jaki byłby wtedy sens czytania książki?;)
Uważam, że każdy znajdzie w tej książce coś dla siebie - humor postaci czy też dialogi im towarzyszące, a może będziecie mieli coś wspólnego z naszą buntowniczą, rudowłosą Jacindą, która nie odpuszcza dążąc do wcześniej postanowionego sobie celu? Czy może w przystojnym łowcy - Willu - odkryjecie swój ideał chłopaka? To już zależy tylko od was.
Osobiście chciałabym dodać, że gdybym pochłaniała każdą książkę tak szybko, jak było to w przypadku Ognistej, z domu nie ruszałabym się na krok. To dosłownie książka na jedną noc, a po przeczytaniu jej, będzie towarzyszyć wam będzie uczucie niedosytu i chęci przeczytania drugiej części. Tak było w moim przypadku, zobaczymy jak będzie u was.
"Smutno jest zdać sobie sprawę z tego, że tym, których kochamy, będzie lepiej bez nas"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz