JORDAN SOPHIE
"Niewidzialna"
"Jesteś po prostu samolubną, wystraszoną dziewczynką, która woli lizać swoje rany niż żyć"
Znów spotykamy się z niezwykłymi stworzeniami jakimi są dragony - fascynujący pod względem wyglądu, umiejętności i cech szczególnych, zmiennokształtni ludzie. Jordan Sophie dzieli się z nami ich dalszymi przygodami, walką uczuć i zwrotami akcji, jeszcze bardziej wciągającymi niż w części poprzedniej - "Ognistej".
Autorka zachowała ciągłość akcji, rozpoczynając drugi tom dokładnie w miejscu, w którym zakończyła się pierwsza część. Mimo, że zawsze do gustu przypadały mi tzw. retrospekcje, tutaj, takie kontynuowanie wątku było jak najbardziej pozytywnie odebrane. Koniec pierwszego tomu: Jacinda wraz z Tamrą, swoją matką i Cassianem zostawiają za sobą Chaparral i zmierzają prosto w sam środek sideł zastawionych przez Severina, który tylko chce ukarać i tym samym utrzymać Jacindę jak najbliżej siebie. Ukazane jest tutaj bardzo dobrze "wewnętrzne rozdarcie" uczuć naszej rudowłosej dragonki - walczy sama ze sobą, ponieważ kocha Willa ale jednak zmuszona jest zostawić go daleko za sobą, wyruszając z Cassianem - tym, który według Severina jest jej pisany. Dzięki tak rozwiniętej akcji, uważam, że właśnie dzięki temu pozostajemy w ciągłym, bliskim kontakcie z bohaterami.
Skoro już o bohaterach mowa.. Czytając "Niewidzialną" dowiadujemy się znacznie więcej szczegółów na temat poszczególnych osób, przez co może zmienić się nasze podejście względem nich - tak było w moim przypadku. Przykład? Proszę bardzo: Cassian - w pierwszej części nieuległy i dążący do celu przyszły samiec alfa, który w opinii niektórych osób, może mieć "kogo tylko zechce". Ale czy taki jest naprawdę? O tym już sami musicie się przekonać, bo gdzie byłby sens czytania książki, skoro wszystko byłoby podane na tacy?;)
Już sam tytuł drugiej części, skłania nas do refleksji: "O kogo może chodzić?", "Może Jacinda odkryje kolejne, wyjątkowe umiejętności?". Rozwinięcie tej kwestii było dla mnie miłym zaskoczeniem i za to daję autorce uniesionego kciuka w górę! No bo kto z was, nie chciałby czasami być niewidzialny i wykombinować to i owo swoim znajomym?;>
Przygotujcie sobie kubek kawy, bo jeśli zaczniecie ją czytać...
Będziecie musieli doczytać ją do samego końca ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz