sobota, 22 sierpnia 2015

Patrick Carman - Duch w Machinie

Patrick Carman 
Duch w Machinie Tom II 


Duch w Machnie to tom drugi "Doliny Szkieletów".
Rayan zaczyna prowadzić nowy dziennik, Sarah nadal wysyła mu hasła z filmikami, a oni są bliżej rozwiązania zagadki Dragi. Są zdani tylko na siebie, nie mogą ufać nikomu. 

Książkę przeczytałam w bodajże 4 godziny. Tak mnie to wciągnęło, że musiałam wiedzieć co będzie dalej. Zagadki, powiązania, tajemnice mieszkańców, ahh! Uwielbiam takie książki, tematyka nigdy się nie nudzi, wszystko jest powoli doprowadzane do końca, a kolejne podpowiedzi doprowadzają do końca. Po te dwie części sięgnę jeszcze nie raz. Autor idealnie połączył książkę z filmem, dopełnia się to w 100% i jest unikalne, bo nie widziałam jeszcze nikogo, kto wpadłby na taki pomysł! 
Naprawdę polecam to do przeczytania między książkami. Historia  relaksuje i przenosi w inny świat!

Ocena 8/10

Patrick Carman - Dolina Szkieletów

Patrick Carman
Dolina Szkieletów Tom I


Dolina Szkieletów jest małą miejscowością, w której mieszkają Sarah i Ryan. Przyjaźnią się od dziecka, chodzą ze sobą wszędzie, pakują się w kłopoty razem. Ryan jest marzycielem, który wszystkie swoje myśli, uczucia, wspomnienia przelewa na papier. Gdy się czegoś boi, tworzy z tym opowiadanie, które pozwala mu uwolnić się od strachu. Sarah jest szaloną realistką, która nie rozstaje się z kamerą na krok. Filmuje wszystko, dosłownie. Pewnego dnia Sarah wpada na pomysł wycieczki do starej Dragi, która została zamknięta. Draga jest to budynek, w którym maszyny wydobywały skały w poszukiwaniu złota. Gdy coś dziwnego zaczęło się tam dziać, dziewczyna zaczyna własne śledztwo. Kiedy Rayan niemal ginie rodzice zabraniają im się spotykać, żeby Sarah nie mogła podsuwać kolejnych niebezpiecznych pomysłów. Jednak nikt się nie spodziewał, że pomimo trudności ta dwójka nie zamierza zaprzestać swojej przyjaźni. Ba! Ich śledztwo trwa nadal. 
Rayan uziemiony przez nogę w gipsie, przeszukuje internet w poszukiwaniu poszlak i zapisuje to wszystko w dzienniku, a Sarah chodzi z kamerą i wypytuje wszystkich o Dragę. To się nie zakończy dobrze.

Na początku miałam dystans do tej książki. Jest ona dziennikiem pisanym przez Ryana, który opisuje dokładnie wszystkie wydarzenia. Jednocześnie Sarah zakłada stronę internetową i wysyła na nią filmiki, które odtworzyć może tylko ten, kto ma hasła. A takie hasła dostaje chłopak w wiadomościach od niej. Strona istnieje naprawdę i tylko znakomicie urozmaica wszystkie wydarzenia. Gdy próbowałam sobie wyobrazić Dragę, słabo mi to szło. Sama nie wiedziałam jak ma to wyglądać, jednak pomoc nadeszła niedługo - Sarah nagrała filmik gdzie idzie do budynku.
Strasznie polecam książkę, jeżeli ktoś chce odpocząć. Bardzo relaksuje, wciąga, a czytając ją w nocy ( i oglądajcie filmiki oczywiście) spodziewajcie się gęsiej skórki!

Ocena: 8/10

środa, 12 sierpnia 2015

STIEFVATER M. - Król kruków

STIEFVATER MAGGIE
"Król kruków"


"Moje słowa to broń masowego rażenia, a ja nie mam pojęcia jak ją rozbroić"

Myślę, że właśnie słowa Maggie Stiefvater są taką bronią masowego rażenia, kiedy z coraz większym zapałem i nie mniejszym zainteresowaniem czytamy kolejne akapity, strony a później rozdziały "Króla kruków". Mówiąc szczerze... Rozbroiłam tę książkę w jeden wieczór. A kiedy przyszedł już czas na ostatnie zdanie, w ostatnim rozdziale znajdującym się na ostatniej stronie, w głowie pojawiła mi się tylko jedna myśl: "Muszę przeczytać drugą część" - co potwierdzić może Meemori, bo to właśnie ją pierwszą poinformowałam o tym blisko o 3 w nocy.

Każdy z was zna historię o trzech muszkieterach, prawda? Nie musi to być cała historia ze stekiem najdrobniejszych szczegółów i dopisków, rzecz jasna. Ogólne założenie powinno wystarczyć: Trzech mężnych, nieustraszonych muszkieterów nie cofnie się przed niczym, aby cel sobie postawiony zrealizować do końca. Wykazują się odwagą, nieustraszonością i wiernością wobec przyjaciół, ponieważ zawsze trzymają się razem i nie zostawią nikogo w potrzebie.
Tak samo jest z trójką bohaterów książki: nieśmiałym Adamem, impulsywnym Ronanem i nieustępliwym Prezydentem, którego nazwisko brzmi Gansey. Oni właśnie wyznaczyli sobie praktycznie niewykonalne zadanie do zrealizowania. Bowiem poszukiwanie niewidocznych dla zwykłych ludzi linii mocy, jest jak szukanie igły w stogu siana - tylko, że w tym przypadku, stogiem tym określić powinno się cały świat.

Jak można było się spodziewać, sprawy nie idą po ich myśli - Gansey mimo tego nie traci nadziei i wiary w to, że w końcu uda mu się znaleźć nie tylko linię mocy ale także uśpionego, legendarnego Glendowera, którego wskrzeszenie ma dla niego nad wyraz ważny charakter. Przecież gdyby tak nie było, nie poświęciłby całych osiemnastu miesięcy na szukanie go, prawda?
Sprawy zmieniają się, kiedy w wigilię św. Marka dziewczyna imieniem Blue - córka wróżki, pozbawiona mocy nadnaturalnych a jedynie zasilająca zdolności innych - widzi ducha Ganseya przy kościele. Zaczynają się wtedy w jej głowie rodzić pytania: "Jak to możliwe?", "Czy to tylko halucynacja?". "Czy mogę go uratować?". Odpowiedź jest jedna, bowiem osoba niewidząca, kiedy w wigilię św. Marka ujrzy ducha oznaczać może to, że kocha tę osobę lub też.. Zabiła ją.
Jakby temu było mało, od swych najmłodszych lat Blue słyszała, że chłopak, którego darzyć będzie uczuciem umrze od jej pocałunku. Czy przepowiednia wróżek spełni się, kiedy na jej drodze stanie aż dwóch chłopców z krukiem wyszytym na piersi?

Sprawy skomplikują się jeszcze bardziej, jednak nie będę zdradzać wam najlepszego!
Osobiście jestem zdania, że autorka "odwaliła" bardzo dobrą robotę ponieważ od książki nie można odejść, nie doczytując rozdziału do samego końca, a co dopiero całej książki aż do ostatniego zdania. Fabuła rozwijająca się stopniowo, momenty kulminacyjne oraz zwroty akcji, które same wskakują nam w dłonie, to zaledwie kilka pozytywów tej lektury. Precyzyjnie dopracowane postacie sprawiają wrażenie, że wszystko co zostało opisane, jest legendą którą poznajemy coraz lepiej, a one same - jej głównymi bohaterami, z którymi zaprzyjaźniamy się i tworzymy więź.

Chcecie odwiedzić spokojną i cichą Henriettę w Południowej Wirginii, gdzie wróżki pokażą wam, że magia naprawdę istnieje? Dzięki Maggie Stiefvater macie ku temu doskonałą okazję! Ja już skorzystałam i nie rozczarowałam się po tym doświadczeniu.
TERAZ WASZA KOLEJ!

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

JORDAN S. - Niewidzialna

JORDAN SOPHIE 
"Niewidzialna"


"Jesteś po prostu samolubną, wystraszoną dziewczynką, która woli lizać swoje rany niż żyć"

Znów spotykamy się z niezwykłymi stworzeniami jakimi są dragony - fascynujący pod względem wyglądu, umiejętności i cech szczególnych, zmiennokształtni ludzie. Jordan Sophie dzieli się z nami ich dalszymi przygodami, walką uczuć i zwrotami akcji, jeszcze bardziej wciągającymi niż w części poprzedniej - "Ognistej".

Autorka zachowała ciągłość akcji, rozpoczynając drugi tom dokładnie w miejscu, w którym zakończyła się pierwsza część. Mimo, że zawsze do gustu przypadały mi tzw. retrospekcje, tutaj, takie kontynuowanie wątku było jak najbardziej pozytywnie odebrane. Koniec pierwszego tomu: Jacinda wraz z Tamrą, swoją matką i Cassianem zostawiają za sobą Chaparral i zmierzają prosto w sam środek sideł zastawionych przez Severina, który tylko chce ukarać i tym samym utrzymać Jacindę jak najbliżej siebie. Ukazane jest tutaj bardzo dobrze "wewnętrzne rozdarcie" uczuć naszej rudowłosej dragonki - walczy sama ze sobą, ponieważ kocha Willa ale jednak zmuszona jest zostawić go daleko za sobą, wyruszając z Cassianem - tym, który według Severina jest jej pisany. Dzięki tak rozwiniętej akcji, uważam, że właśnie dzięki temu pozostajemy w ciągłym, bliskim kontakcie z bohaterami.

Skoro już o bohaterach mowa.. Czytając "Niewidzialną" dowiadujemy się znacznie więcej szczegółów na temat poszczególnych osób, przez co może zmienić się nasze podejście względem nich - tak było w moim przypadku. Przykład? Proszę bardzo: Cassian - w pierwszej części nieuległy i dążący do celu przyszły samiec alfa, który w opinii niektórych osób, może mieć "kogo tylko zechce". Ale czy taki jest naprawdę? O tym już sami musicie się przekonać, bo gdzie byłby sens czytania książki, skoro wszystko byłoby podane na tacy?;)

Już sam tytuł drugiej części, skłania nas do refleksji: "O kogo może chodzić?", "Może Jacinda odkryje kolejne, wyjątkowe umiejętności?". Rozwinięcie tej kwestii było dla mnie miłym zaskoczeniem i za to daję autorce uniesionego kciuka w górę! No bo kto z was, nie chciałby czasami być niewidzialny i wykombinować to i owo swoim znajomym?;>

Przygotujcie sobie kubek kawy, bo jeśli zaczniecie ją czytać...
Będziecie musieli doczytać ją do samego końca ;)





środa, 5 sierpnia 2015

JORDAN S. - Ognista

JORDAN SOPHIE
"Ognista"


A w tej bajce były smoki...

O przepraszam, mój błąd. Nie smoki, lecz dragony - ludzie umiejący się przemieniać, wywodzący się z prostej linii od smoków. Niespotykane, prawda? I taka też jest "Ognista". 

Sophie Jordan otwiera przed nami drzwi i zaprasza nas do swojego świata, gdzie spotkanie z nieprzeciętnymi postaciami stoi na porządku dziennym. Wyobraźcie sobie hm.. Osadę, tak właśnie - osadę. Ale nie byle jaką osadę. Ta osada jest zamieszkała przez zwyczajnych z pozoru ludzi. Tylko z pozoru, bowiem nocą można dostrzec ich szybujących po ciemnym niebie w postaci dragonów, jak sami o sobie zwykli mówić. 

Główna bohaterka - rudowłosa Jacinda, opowiada nam ich a co za tym idzie, także swoją historię. Z każdym kolejnym rozdziałem przekonujemy się, że tak samo jak w życiu, nawet w książce nie wszystko jest zawsze kolorowe a sprawy idą po naszej myśli. Buntowniczy charakter Jacindy sprawia, że dziewczyna łamie jedną z najważniejszych zasad panujących w osadzie - razem ze swoją przyjaciółką o brzasku porannego słońca pod postacią dragonów latają w pobliskim lesie. Jednak sprawa się komplikuje, kiedy niespodziewanie znajdują ich łowcy smoków. 
Opanowując własne emocje Jacinda pomaga uciec przyjaciółce, jednak sama znajduje się w pułapce. Gdy jest już o włos od złapania przez łowcę, zdarza się niezwykła rzecz. Will - bo tak na imię polującemu - zafascynowany pięknem dragonki, nie wydaje jej w ręce reszty klanu. Jacinda jest bezpieczna. Jednak czy na długo? Za złamanie zasady Alfa podejmuje decyzję o podcięciu jej skrzydeł, co zdaje się być najgorszą z możliwych kar dla dragonów. Jak potoczą się dalej jej losy? Sami się przekonajcie, nie chcę wam spoilerować za bardzo. Bo jaki byłby wtedy sens czytania książki?;)
Uważam, że każdy znajdzie w tej książce coś dla siebie - humor postaci czy też dialogi im towarzyszące, a może będziecie mieli coś wspólnego z naszą buntowniczą, rudowłosą Jacindą, która nie odpuszcza dążąc do wcześniej postanowionego sobie celu? Czy może w przystojnym łowcy - Willu - odkryjecie swój ideał chłopaka? To już zależy tylko od was. 

Osobiście chciałabym dodać, że gdybym pochłaniała każdą książkę tak szybko, jak było to w przypadku Ognistej, z domu nie ruszałabym się na krok. To dosłownie książka na jedną noc, a po przeczytaniu jej, będzie towarzyszyć wam będzie uczucie niedosytu i chęci przeczytania drugiej części. Tak było w moim przypadku, zobaczymy jak będzie u was.

"Smutno jest zdać sobie sprawę z tego, że tym, których kochamy, będzie lepiej bez nas"

niedziela, 2 sierpnia 2015

DEAVER J. - Twój cień

DEAVER JEFFERY
"Twój cień"



"Jestem przy Tobie.. Zawsze przy Tobie. Twój cień"

Jesteś osobą, która nie boi się spać przy zgaszonym świetle tuż po obejrzeniu horroru? Osobą, którą niełatwo czymś zaskoczyć? Jeśli tak, to książka Twój cień, zaskoczy Cię niejeden raz!

Zapewne wiele osób miało tzw. "bzika" na punkcie którejś ze światowych gwiazd, prawda? Jednak z czasem to uczucie może przynieść nieprzewidywalne skutki. Jak czuje się z tym gwiazda? Jej rodzina? Partnerzy? Tego wszystkiego można dowiedzieć się czytając książkę Jeffery'ego Deaver'a.

Młoda piosenkarka muzyki country Kayleigh Towne ma swojego stalkera, który od momentu otrzymania kilku standardowych do fanów listów od niej, żyje w przekonaniu, że jest w związku ze swoją idolką i musi ją chronić przed tymi, którzy nie zasługują na nią. Aby udowodnić jej swoje głęboko żywione do niej uczucie, w jego głowie tworzy się plan, który może mieć makabryczne skutki. Czy Kayleigh i jej bliscy są bezpieczni, kiedy Edwin Sharp jest na wolności?

Deaver po raz kolejny - moim skromnym zdaniem oczywiście - udowodnił, że potrafi napisać coś, co trzyma nie tylko w niepewności ale i napięciu do samego końca, do ostatniej strony. Co rusz można spotkać się z niesamowitymi zwrotami akcji, które jeszcze bardziej podsycają atmosferę a dodają uroku całości. Nie można nie dodać, że Jeffery wykazał się tutaj swoim kunsztem literackim, tworząc kreację każdej postaci a także dialogów prowadzonych między nimi. 
Spójrzmy na to tak.. Jaka jest wasza pierwsza myśl, kiedy słyszycie określenie stalker? Zapewne wyobrażacie sobie niezbyt rozgarniętą osobę, która potrafi myśleć jedynie o swoim obiekcie westchnień i na niej skupiać swoje wszystkie myśli, mam rację? Deaver łamie jednak ten stereotyp na swoją korzyść: jego stalker to bardzo inteligentny typ, którego każdy ruch, każde zagranie jest starannie przemyślane i dopracowane z największą starannością.
Na nieszczęście Edwina, w tym dziele Jeffery'ego pojawia się Kathryn Dance z CBI - specjalistka od kinezyki. A co za tym idzie uczucia Edwina wystawione są na ogromną próbę. Czy on sam poradzi sobie i to przetrwa, czy może zdradzą go jego własne uczucia i zachowanie?

Deaver otrzymuje u mnie plusa za przedstawienie ciągle aktualnego problemu z jakim mogą zmagać się nie tylko gwiazdy, o których jest głośno tu i tam, ale także zwyczajni ludzie. A dla wszystkich "muzycznych fanatyków" przygotowana została niespodzianka! Na końcu ksiązki umieszone zostały teksty piosenek Kayleigh!

To jedna z tych książek, które mają w sobie tzw. "haka" - niesamowicie wciąga. I to w takim stopniu, że konieczność poznania rozwiązania całej sprawy, stała się znacznie ważniejsza niż pójście spać.


Możecie mieć inne zdanie niż ja, ale uważam, że jest to najlepsza książka z cyklu o Kathryn Dance.

Szablon wykonany przez Jill